Moment, w którym Nick Ferrari traci panowanie nad sobą w Partii Pracy w związku z kryzysem migracyjnym: „Jak oni, do cholery, śmią!”

Prezenter LBC, Nick Ferrari, zareagował z oburzeniem na sugestię Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, że „przestrzeganie praw człowieka migrantów poprzez umieszczanie ich w hotelach jest ważniejsze niż troska o bezpieczeństwo lokalnych rodzin” w piątkowej audycji radiowej. 67-latek nie krył się z tym i zaczął: „Jak oni śmią? Jak oni, do cholery, śmią?”
„Departament rządowy wysunął tezę , że potrzeba zapewnienia azylantom praw człowieka poprzez zakwaterowanie ich w hotelach jest ważniejsza niż obawy dotyczące bezpieczeństwa miejscowych rodzin...
Powtórzę to jeszcze raz. Jak oni, do cholery, śmią? Kto płaci podatek lokalny, który finansuje samorząd, który słusznie stara się dbać o interesy i ewentualne bezpieczeństwo – pamiętajmy, że toczy się postępowanie sądowe – potencjalne bezpieczeństwo niektórych obywateli?
Kontynuując swój monolog, dziennikarz wybuchnął wściekłością: „Nie mogę się doczekać rozmowy z minister spraw wewnętrznych Yvette Cooper, która wprawdzie nie wydała na to zgody osobiście, ale informacja pochodzi z jej departamentu”.
Podzielił się oświadczeniem, w którym czytamy: „Nakaz sądowy uniemożliwiający osobom ubiegającym się o azyl pobyt w hotelu w Epping w hrabstwie Essex stanowi precedens, który zachęci inne rady do podjęcia podobnych działań”. Nadzwyczajne.
Decyzja ta została podjęta po tym, jak firma The Bell Hotel w Epping oraz prawnicy Ministerstwa Spraw Wewnętrznych zaskarżyli decyzję Sądu Najwyższego zakazującą imigrantom zamieszkiwania w budynku.
Sędzia nakazał wydalenie z hotelu 138 osób ubiegających się o azyl do godziny 16:00 dnia 12 września po wszczęciu postępowania prawnego przez Radę Okręgu Epping Forest.
Oczekuje się, że sędziowie rozpatrujący apelację od tego wyroku ogłoszą wyrok do godziny 14:00 dzisiaj (piątek, 29 sierpnia).
Od kwietnia wszystkie 80 pokoi w hotelu Epping są zajęte przez osoby ubiegające się o azyl.
Minister zdrowia Stephen Kinnock powiedział w wywiadzie dla Sky News: „Nie chcemy, aby doszło do nieuporządkowanego wypisu pacjentów z każdego hotelu w kraju, gdyż miałoby to o wiele gorsze konsekwencje niż to, co mamy obecnie, jeśli chodzi o wpływ, jaki miałoby to na osoby ubiegające się o azyl, potencjalnie żyjące w nędzy na ulicach”.
Zapytany, dokąd zostaną przeniesieni migranci, odpowiedział: „Mamy całą gamę opcji – nieużywane magazyny, nieużywane biurowce, nieużywane koszary wojskowe”.
express.co.uk